Witamy na Planecie openSUSE

Jest to zbiór, który zawiera blogi wszystkich osób wspierających openSUSE.

Jeżeli chcesz, aby twój blog został dodany do zbioru, przeczytaj instrukcje.


Sobota
08. sierpień 2009


face

SUSE Studio daje nam możliwość stworzenia własnej wersji openSUSE. Możemy w trakcie tworzenia usunąć niepotrzebne nam aplikacje, dodać programy w najnowszych wersjach, które standardowo nie znajdują się w oryginalnej wersji systemu. W tym wpisie przedstawię jak w przeciągu pięciu minut możemy stworzyć własne openSUSE z najnowszym KDE 4.3.


Niedziela
26. lipiec 2009


face

Aplikacja GameStore umożliwia z jednego miejsca instalację, przegląd gier, filtrowanie ich według gatunków, nazw. Można podejrzeć zrzuty ekranu oraz przeczytać opis gry. Wszystkie gry dostępne są za darmo tak, że śmiało można z nich korzystać. GameStore jest nową aplikacją i cały czas jest rozwijana - ale już teraz można powiedzieć, że jest bardzo użyteczna.
Aplikacja napisana jest w QT.

Zainstalować można ją klikając w jeden z poniższych linków:



Sobota
04. lipiec 2009


face

Ostatnio miałem okazję zwiedzać Muzeum Bursztynu w Gdańsku. Podczas zwiedzania moją uwagę przykuł tzw. e-kiosk.
Załączone zdjęcia wszystko wyjaśnią.


Poniedziałek
29. czerwiec 2009


Piotr Krakowiak: Plakat openSUSE

09:04 UTCmember

face


Piątek
12. czerwiec 2009


face

Gazetkę można pobrać ze strony www.dragonia.pl z działu download. W numerze m.in. Broszura w Scribusie, Komputer, czyli maszyna licząca, Gimp i Digital Painting, Co nas czeka w KDE4.3?, Napisy, filmy i Linux, czyli porównanie lekkich programów do edycji napisów, nie zabrakło też comiesięcznej dawki literatury w postaci opisu książek wydawnictw PWN oraz Helion.


Sobota
16. maj 2009


Piotr Krakowiak: Broszura openSUSE

16:27 UTCmember

face

Instrukcja obsługi:
Broszurę należy pobrać - wydrukować i podrzucić do najbliższego sklepu komputerowego oferującego produkty z rodziny Windows :D


Poniedziałek
11. maj 2009


face

Nowy numer Dragonii już do pobrania. Dragonia jest darmowym magazynem internetowym wydawanym co (mniej-więcej) miesiąc, poświęconym tematyce GNU/Linuksa i Wolnego Oprogramowania. Właśnie wyszedł numer 30, będący numerem specjalnym poświęconym serwerowi Axigen.
Numer można pobrać z działu download ze strony http://www.dragonia.pl .


Sobota
07. marzec 2009


face

Za portalem OSnews.pl

autor:Łukasz Starba

Społeczność openSUSE opublikowała harmonogram rozwoju swojego systemu, dotyczący wydań planowanych do roku 2011 włącznie. Wynika z niego, że kolejne wersje dystrybucji będą ukazywały się w ośmiomiesięcznych cyklach.

Na podobny ruch zdecydowały się wcześniej Ubuntu oraz Fedora, których cykl rozwojowy trwa sześć miesięcy i jest powiązany z wydaniami środowiska GNOME. Deweloperzy openSUSE twierdzą jednak, że pół roku to stanowczo za krótko, by zapewnić wysoką jakość kolejnym odsłonom swojego systemu – dlatego właśnie postanowili dać sobie dodatkowe dwa miesiące. Poprzednie wersje ukazywały się dotąd zwykle w podobnych odstępach czasowych, nigdy jednak nie narzucanych z góry.

Nowy harmonogram został zaproponowany na liście mailingowej przez menedżera wydań, Stephana Kulowa. Napisał on również o zmianach w wersji 11.2 dystrybucji, planowanej na listopad bieżącego roku. W systemie mają się znaleźć GNOME 2.28 oraz KDE 4.3. Narzędzie konfiguracyjne YaST otrzyma interfejs dla przeglądarki internetowej oraz lepsze wsparcie dla sprzętu popularnego w netbookach. Być może Ext4 zadebiutuje w nim również w roli domyślnego systemu plików .

Wprowadzenie stałego harmonogramu ułatwia programistom, niezwiązanym bezpośrednio z systemem, zsynchronizowanie wydań swoich programów tak, by mogły one ukazać się w kolejnych wersjach dystrybucji. Pomaga też odpowiednio przygotować się producentom sprzętu oraz użytkownikom. Ponadto cykliczne wydania oddalają ryzyko ciągłego odkładania terminu ukończenia prac w nieskończoność.

Z drugiej jednak strony stały harmonogram wydań może spowodować, że z powodu braku czasu system nie zostanie należycie dopracowany. Co więcej w dystrybucji może zabraknąć najnowszych wersji kluczowych programów, które ukazały się tuż po upływie terminu jej wydania. Miejmy jednak nadzieję, że wprowadzenie regularnego cyklu rozwojowego wyjdzie tej popularnej dystrybucji na dobre.

Więcej informacji:http://arstechnica.com/open-source/news/2009/03/opensuse-project-announces-upcoming-release-roadmap.ars


Nie wiem czy się cieszyć ...
Dla mnie edycje 10.2, 10.3 i 11.0 pokazywały duży postęp i z edycji na edycję wszystko działało lepiej i szybciej.
I wtedy pojawił się 11.1 ...
Dla mnie mocno niedopracowana i wg mnie trochę niechlujnie napisana.
Zaczyna się podobnie jak Ubuntu, pęd do zaprezentowania nowinek ,kosztem stabilności.
Za stabilność bardzo cenię sobie openSUSE ale powoli moja ulubiona dystrybucja niebezpiecznie zbliża się poziomem do Ubuntu.
I wbrew pozorom to nie jest pochwała.
W dobie kryzysu i wiadomości że Novell jest zmuszany do zwolnień, boje się że przedłużenie cyklu wydawniczego nie jest spowodowane chęcią dopracowania openSUSE lecz tym że, dużo mniejsza grupa programistów będzie się tym zajmowała ...
Obym się mylił ...
Oby ...
Teraz zaczynam rozumieć dlaczego tak wielu zmienia swoje ulubione dystrybucje na Debiana.
Rozumiem dlaczego ludzie stawiają wyżej stabilność nad nowinki techniczne.
Mam nadzieje że developerzy openSUSE nie pójdą drogą Ubuntu, bo mogą stracić wielu warto


Niedziela
25. styczeń 2009


face

Przygotowuję się do organizacji Zlotu dla aktywnych forumowiczów paru dystrybucji.
Miejsce spotkania jeszcze tajne :P

Planowany termin 11-13 września.

Przybliżone odległości do miejsca Zlotu.
z Szczecina 343 km
z Warszawy 205 km
z Poznania 109 km
z Wrocławia 197 km
z Łodzi 137 km
z Gdańska 289 km
z Krakowa 349 km
Z Katowic 260 km

Ośrodek nad jeziorem , z kajakami i rowerami wodnymi.
Domki 4/5 osobowe.
W domkach są lodówki , talerze i sztućce.
Prysznice też są na wyposażeniu domku.

Nie chcę by to były Pingwinaria bis lecz spotkanie bardziej na luzie, by przy hmmm. ;) bezalkoholowym, pospierać się nad wyższością KDE nad GNOME lub rpm nad deb :)
W programie znajdzie się wiele atrakcji nie zawsze związanych z Linuksem.
Wszak nie tylko komputerami człowiek żyje ...

WAŻNE

Wymagana jest pełnoletność uczestników. I nie ma odstępstw od reguły !!!!

Ja już będę na ośrodku od czwartku popołudnia tak też jeśli ktoś będzie chciał przyjechać na hmm... integrację to zapraszam.

Plan

11.09.2009 Piątek

godz. 12
Otwarcie Zlotu

12.30-14.00
Pierwsza wspólna sesja W międzyczasie może mały turniej łuczniczy

14.00-15.30
Przerwa na obiad

15.30-17.00
Sesje we własnych grupach

18.00 - 19.00
Przerwa na kolację

19.- ?????
Integracyjne ognisko

12.09.2009 Sobota

11.00– 12 .00
Wspólna sesja

12.30 – 14.00
Rekreacja ( siatkówka,kajaki)

14.00– 15.30
Przerwa na obiad

15.30-17.00
Turniej, Quiz z nagrodami

17.– 18.00
Sesje we własnych grupach

18.00 – 19.00
Przerwa na Kolację

19.-????
Ogniska, Salka Integracja i Rozdanie Nagród

13.09.2009 Sobota

ok godz 12.00 Oficjalne pożegnanie i wręczenie pamiątkowych dyplomów.


Niestety , będzie wprowadzony wymóg pełnoletności. Nie mam zamiaru biegać za każdym niepełnoletnim i go pilnować.

Więcej szczegółów już wkrótce ...

Wtorek
23. grudzień 2008


face
Chciałbym Wam wszystkim życzyć naprawdę
Szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia,
bogatego Gwiazdora ( tak się mówi u nas na św.Mikołaja :D )
oraz byście więcej czasu spędzali z Rodziną i przyjaciółmi
a nie wciąż przy komputerze :P
Życzę Wam w Nowym Roku , by Wasze komputery zawsze były sprawne,
by Wasze OS-y nigdy się nie wieszały
i by nas wszystkich ominęły wszelkie choroby ...






PS Może w Święta znajdę czas by postawić openSUSE 11.1 :D
I znowu się pokatować KDE 4 ...

Czwartek
11. grudzień 2008


face

Ostatnio miałem ciekawą rozmowę z pewnym hmm ... "doświadczonym " userem .
On używa bezpiecznej przeglądarki (Firefox) i ma pełny pakiet bezpieczeństwa renomowanej firmy,firewall na routerze, nie chodzi na strony warezowe i XXX to nie ma się czego bać.
A po za tym co może mu zrobić ktoś przez przeglądarkę skoro on jest taki zabezpieczony ???
Zapomniałem dodać, że kolega pracuje na Windows XP na koncie administratora ...
Zaproponowałem mu kiedyś dwa podstawowe zabezpieczenia Firefoxa :

Adblock i NoScript

Ten drugi dodatek go rozeźlił bo musiał na prawie każdej stronie odblokowywać a wydawało mu się że jest to zbyteczne.
Usuwanie cookies też uważał za dużą niedogodność, "...bo przecież tam jest tylko kilka wyrazów to co mi to może zrobić..."
Kiedyś ktoś mi pokazał prostą zabawkę by uświadomić ludziom co może prosty JavaScript.
Cóż miałem zrobić, pokazałem mu tą małą sztuczkę...

1. Wejdź na google.pl i wybierz Grafika lub wbij w adres http://images.google.pl
2. Wpisz dowolne słowo by wyszukać jakieś zdjęcia np. kwiaty, samochody lub cokolwiek Wam przyjdzie do głowy.
3. Po wyświetleniu się strony z wynikami w miejscu adresu URL wpisz poniższy skrypt Java:



i wciśnij Enter ...


Polecam każdemu niedowiarkowi :)

PS
Mina kolegi bezcenna ...


Czwartek
04. grudzień 2008


face

Pewnego dnia na Forum openSUSE rozgorzała dyskusja na temat ewentualnych wirusów na linuksa.
Pozwolę sobie przytoczyć post kolegi adasiek_j w całosci gdyż moim zdaniem ciekawie i rzeczowo podchodzi do tematu.

Przepraszam, że się wtrącę, ale tak mi się wydaje, że nie bardzo rozumiecie delikatną różnicę między produktami MS (Win 98/Me/XP/Vista), a Linuxem, a produktami MS (NT 3.51 / NT 4.0 / Win2000).
Pamiętajcie, że podstawową różnicą jest jądro systemu oraz fakt, że jakikolwiek program wykonywalny (czyli pliki z rozszerzeniami exe, com, bat, msi, cmd,itp.) w Linuksie po prostu się NIE URUCHOMIĄ i NIE ZADZIAŁAJĄ! Jeśli więc pobierzecie plik wirus_dla_windows.exe, to on nie zrobi Linuksowi NIC, bo po prostu się nie uruchomi. Oczywiście można uruchomić

wine wirus_dla_windows.exe


, ale to nie jest bezpośrednie uruchomienie w systemie. Jeśli ktoś jest zapobiegliwy i skonfiguruje sobie wine tak, aby ten "widział" jako swoje dyski tylko część katalogu domowego, to koniec. Jak wirus będzie szukał plików do skasowania (na przykład), to nic nie znajdzie, bo wine mu nic nie pokaże. Oczywiście osobną kwestią są wirusy instalujące się gdzieś fizycznie na dysku, np. w MBR, ale nie jestem programistą wine, więc się nie wypowiem, czy wine dopuści zapis bezpośredni np. do MBR. Stawiam, że nie dopuści, ale trzeba by sprawdzić...
Teraz kolejna kwestia - różnica uprawnień użytkowników, co się objawia nawet pomiędzy różnymi Windowsami - program prosty, który jest uruchomiony na 98/Me, ma do dyspozycji cały system, całą pamięć itp..., a w kolejnych Windowsach nie do końca. Więc windows Windowsowi nie równy, o tym też trzeba pamiętać. Sztuką jest np. dobrze skonfigurować XP Home, aby był bezpieczny
Pozostaje jeszcze kwestia niechcianego kodu ze stron WWW, np. XXX / Cracki itp... Znowu dotykamy kwestii uruchamialności. Jeśli jesteśmy na stronie X, a ona ma kod w Java, to oczywiście taki kod może nam się lokalnie uruchomić, bo Java jest niezależna od platformy. Ale co dalej ? Jeśli owa Java ma kod, który łączy się z jakimś serwerem, pobiera program!, który chce lokalnie nam podrzucić i zainstalować, to pamiętajmy, że 9 99,9999999% przypadków będzie to program pisany pod jaki system? Ustanawiam nagrodę w postaci plusika za prawidłową odpowiedź.
Naprawdę, Linuks jest o kilka lat świetlnych do przodu przed Windows w kwestii zabezpieczeń, a dodatkowo! jeszcze pozostaje fakt, że o wiele więcej złośliwego kodu powstaje dla Windows!
No i na koniec zostawiam sobie kwestię np. zdalnych ataków na MySQL, Apache, Sendmail, itp... Zadam takie pytanie: ilu z Was ma na swoim domowym komputerze uruchomiony serwer pocztowy (nie mylić z /usr/bin/sendmail, bo to tylko lokalna komenda do wysyłania), widoczny ze świata, z otwartym portem, aby istniała choćby drobna możliwość dostania się do niego?
Ja np. na moim laptopie


Niedziela
23. listopad 2008


face

Przez jakiś czas,za namową Key testowałem sobie KDE 4.
Oczywiście wiedziałem że jest to środowisko niedopracowane ale chciałem sobie osobiście wyrobić zdanie.
Na początku było KDE 4.0.4, później KDE 4.1.2 :D
Wizualnie, muszę przyznać, bardzo mi się podoba. Ładne przeźroczystości (a`la Vista), itp może nie są super użyteczne ale cieszą oko. :) Aplikacje wszelakie odpalały się szybko i raczej nie pluły błędami.
Raczej :)

Problemy zaczynają się gdy chciałem obejrzeć jakikolwiek film.
Kaffeine przy filmach w formacie divx poległ. SMplayer i Mplayer takiego problemu nie miały .
Kaffeine domagał się uparcie jakiś kodeków choć dawno już były w systemie.
Kilkakrotnie sprawdzałem czy mam wszystkie kodeki i czy wszystko jest poprawnie zainstalowane.
I wszystko było.
Kaffeine się sypał jak budynek z czasów PRL.Szczyt mojej frustracji nastąpił gdy Kaffeine poległ na świeżo zakupionym filmie DVD..
Zawiesił całego susełka i jedynym ratunkiem był restart.
Pogodziłem się że, filmów sobie nie pooglądam więc spróbowałem posłuchać muzyki w Amarok :)
A jakże, oczywiście w Amarok 2 :)
Sama aplikacja jest na razie w fazie beta ale zapowiada się fajnie, lecz jeszcze długa droga przed nią.
Muzykę odtwarza ale najlepiej jak sam dodam po jednym utworze, list jakoś nie chciał sobie zaimportować.

Mała niedoróbka z plazmoidami mi wyszła przy okazji.
Zainstalowałem sobie nowe ikony bo domyślne zawsze powodują u mnie odruch wymiotny :D
I cóż ?? Wszystkie sobie podmieniłem, no prawie wszystkie,po za jedną, jedyną...

Mój Komputer ...



Próbowałem ze zmianą motywów, odinstalowałem zestawy ikon i instalowałem ponownie.
Przywrócenie domyślnej też nic nie pomogło.
Nawet skasowałem plazmoida i stworzyłem nowego.
Nic nie pomogło.
Wiem że to mało istotna wada ale nawet nie wiecie jak mnie wkurzała.
Sam pomysł plazmoidów zamiast klasycznych ikon uważam za mocno kontrowersyjny ale go nie skreślam bo w przyszłości może się okazać że to team KDE miał rację a nie ja.
Poczekamy - zobaczymy. :)

Kolejne kamyczki do ogródka KDE 4.

Montowanie lub raczej odmontowanie pendrive`a.
W KDE 3.5 wystarczyło wejść w Mój Komputer i najechać kursorem na żądany dysk a pojawia się komunikat:


Aby otrzymać dalsze opcje,
jak Montuj albo Wysuń,
proszę użyć prawego przycisku myszy


I w istocie, po użyciu PPM pojawia się lista a w niej polecenie:
Usuń w sposób bezpieczny


W KDE 4 wygląda to niemal identycznie, niemal ...
Owszem podobnie jak w starszym KDE pojawia się komunikat:


Aby otrzymać dalsze opcje,
jak Montuj albo Wysuń,
proszę użyć prawego przycisku myszy


Ale po użyciu PPM nie pojawia się jakakolwiek opcja odmontowania nośnika.
Wiem , można zrobić to ręcznie w konsoli ale skoro było w starej edycji to w nowej też powinno być.
Nieprawdaż ??
Zreszt


Środa
12. listopad 2008


face

Okazuje się, że od paru dni po sieci krąży exploit pozwalający na lokalny atak Denial of Service (DoS) na wersje kernela starsze niż 2.6.27.5 .
Zaleca się aktualizację do najnowszej wersji.
Czyżby powoli zaczyna się moda na szkodniki na platformę Linux ??
Oby nie ale coś mi podpowiada że takie wiadomości będziemy widywać coraz częściej :(


Wiecej na :
http://en.securitylab.ru/nvd/362744.php

Znalezione na :
http://wendlandt.pl/


face

W sobotę przeszedłem się na Ubuntu Release Party w Poznaniu
Chciałem zobaczyć co nowego w Ubuntu i poznać tzw ubuntowników z krwi i kości.
Jak się okazało nie tylko nie ja byłem z poza kręgu ubuntowników :D
Imprezę prowadził Tomek Napierała "Zen" tłumacz (jak na razie jedyny)Biuletynu Ubuntu.
Pierwszą prelekcje miał CoSTa pod wielce wymownym (roboczym) tytułem Dlaczego Ubuntu ssie :D
Nieco prowokacyjnie zachwalał Mac OSX i rozwiązania rodem z Cupertino.
Opisywał dlaczego zrezygnował z Ubuntu na rzecz Apple.
Przewrotnie wskazywał główne bolączki świata Open Source czyli brak zaangażowania userów na tle zalet Mac OSX.
80% userów linuksa nigdy nie raportuje błędów, nie pomaga w wprowadzaniu poprawek, nie testuje wydań Alpha i Beta uznając że poczeka do wersji stabilnej.
Po co ktoś się ma męczyć i pomagać w rozwoju Linuksa jak może kupić Mac OSX i cieszyć się gotowymi rozwiązaniami a wolny czas spędzać z rodziną ??
Później głos zabrał organizator spotkania Tomek Napierała "Zen" i przypomniał o początkach i genezie powstania Ubuntu i dlaczego nie został developerem Debiana :)
Na koniec Azrael Nightwalker, który przedstawił działalność Polskiej Grupy Użytkowników Linuksa
i zachęcał wszystkich organizacji terenowego oddziału PLUG.
Opisywał też jedno z głównych narzędzi w świecie Ubuntu: launchpad.net.
I na koniec prelekcji duży tort z logiem Ubuntu na cześć wydania Ubuntu 8.10.
Musiałem trochę pomóc Zenowi (nie tylko w konsumpcji:) )bo chłopak nie radził sobie z nakładaniem tortu :D
Szczerze mówiąc liczyłem na przedstawienie nowości w nowej odsłonie Ubuntu ale trochę się na tym zawiodłem.
Nie brakowało rzeczowych dyskusji w przerwach na papieroska o różnych dystrybucjach.
Nigdy negatywnych ale bardzo konstruktywnych.
Może nie było jakieś olbrzymiej frekwencji( ok 20-30 osób)ale nie spotkałem tam typowych trolli ubuntowych ale naprawdę ciekawych ludzi z otwartymi umysłami.
Na tym spotkaniu wpadł mi głowy pewien ciekawy pomysł ale o tym napiszę jak porozmawiam z paroma osobami.
Ale rezerwujcie sobie pierwszy weekend września :D


Wtorek
21. październik 2008


face

W firmie użytkuję dość leciwy komputer.

Procesor AMD Athlon(TM) XP 1700+ 1,46 GHz
512MB RAM i HDD 40 GB.
Karta graficzna SiS650 (zmora linuksiarzy :D )

Może i stary i trochę słaby ale dla moich potrzeb w firmie jest w sam raz. ale dość miałem walki z wirusami i innym tałatajstwem.
Mamy tylko antywirusa pośledniej marki a nie będę instalował czegoś co mogłoby złamać licencje.
Postanowiłem więc, jakiś czas temu że na swoim kompie jako drugi system postawić openSUSE.
Pojawił się 10.3 z KDE 3.5
Ze względu na obecność na moim kompie pewnego programu nie używałem w pracy susełka tak często jakbym chciał.
Drugim powodem była drukarka sieciowa, która wybitnie nie lubiła mojego openSUSE.
Gdy pojawił się OS 11 stwierdziłem że czas na zmiany i zainstalowałem go sobie z GNOME.
Wszyscy naokoło polecali mi GNOME , że dużo lepsze, szybsze i mniej przeładowane od KDE.
Trochę też mnie przekonały opinie niektórych że nowe KDE 4 jest na tyle złe że lepiej przejść na GNOME.
A że lubię sam sobie wyrobić opinię , tak też zrobiłem.
Komputer sobie nie poradził z moim wyborem.
Zamulił się strasznie. Odpalenie jakiegokolwiek programu trochę trwało a i praca z nim nie należała do komfortowych.
Przy np OpenOffice czasem pisałem a tekst pojawiał się po dłuższej chwili.
Tak , uprzedzę pytania.
Usunąłem Beagle i resztę zamulaczy oraz w YAST powyłączałem zbędne procesy.
Mimo to , pracy na tym komputerze nie można żadną miarą nazwać komfortową.
Męczyłem się tak dwa miesiące by poznać GNOME.
Owszem jest parę programików , które przypadły mi do gustu ale nie na tyle by zmienić moją mocno subiektywną opinię o tym środowisku.
Po dwóch miesiącach stwierdziłem dość i przeinstalowałem go od nowa , tym razem z KDE 3.5.9.
Musiałem tak zrobić bo jak doinstalowałem KDE i chciałem wybierać sesję to się wysypywał.
Stwierdziłem że prościej będzie go postawić od nowa.
I tak też zrobiłem.
I jakby nie ta sama maszyna !!
Komputer nie muli, wszystko otwiera się szybko i sprawnie.
Absolutnie żadnych problemów.
I tak powinno być.
No może jeden.

Drukarka sieciowa :D

Zmieniliśmy ją na przyjaznego dla pingwinków HP Color LaserJet.
Jako że nigdy nie instalowałem żadnej drukarki pod pingwinem , a domu nie mam, przeczytałem co tam na Forum piszą o instalacji drukarki sieciowej.
Pojawiła się też pomoc niedobrego Wujka Google :D
Moje problemy wynikały z faktu że były dwa pakiety hplip.
To drugie z pacmana i przy instalacji jakiegoś pakiety odinstalował część pakietów HP.
No i wyszło to przy moich bojach z drukarką.
Może wtedy ciśnienie było kiepskie , może to chroniczny brak kawy we krwi albo ... spuśćmy na to kurtyn


Niedziela
12. październik 2008


face

No i w końcu mam system 64 bitowy.
Dzięki nieocenionej pomocy udzielonej przez Patryka Góralowskiego z polskiego oddziału Microsoft, mam już nośnik Visty 64-bit.

Dziękuję Ci Patryku !!

Ale zacznijmy od początku.
W weekend pokusiłem o instalację na swoim lapku, Visty Home Premium 64-bit.
Poszło jak z płatka.
Prawie.
Sama instalacja Visty poszła bardzo szybko ale szybko pojawiły problemy się przy sterownikach do karty graficznej.
Uparcie nie chciały się instalować :P




Próbowałem uruchomić jako Administrator, zawsze czyściłem to co pozostawało po nieudanej instalacji a one raczyły mnie takimi komunikatami.



Sterowniki Nvidii protestowały. Mimo że, były 64bitowe i instalowane na 64 bitowej Viście uparcie wypluwały takie komunikaty.
Wujek Google i pomoc na forum podpowiedziały że trzeba zainstalować sterowniki dedykowane pod laptopy ze stronki http://laptopvideo2go.com.
Z wiarą w powodzenie przeinstalowałem jeszcze raz Vistę .
Instalacja sterowników i ... to samo :(
Vista z uporem maniaka odmawiała współpracy.
Jedyna różnica to fakt że wypluwał komunikat że próbuję instalować 64 bitowe sterowniki na 64 bitowym systemie i źle robię :P
Odpuściłem sobie sterowniki do karty graficznej i zabrałem się za instalacje pozostałych komponentów.
Wynik 50 na 50.
Tylko 50 % sprzętu udało mi się zainstalować, reszta albo nie miała sterowników albo sterowniki nie chciały się zainstalować.
Szykuje się do napisania do Samsunga by na swojej stronie umieścili sterowniki również pod 64 bitowe Visty.
W końcu człowiek chce wykorzystać pełną moc komputera.
Sama Vista 64 działała jakby sprawniej, szybciej się uruchamiały programy i jakby lepiej korzystała z obydwu rdzeni procesora . :D
Ale po co mi system z ,którego nie mogę w pełni skorzystać. Brak wielu istotnych sterowników i programów zmusił mnie do zaprzestania dalszej eksploatacji tej edycji.
Ale jej nie skreślam.
W przyszłym roku mam zamiar zakupić nowego blaszaka i będę go konfigurował właśnie pod kątem Visty 64 bit.
Choć może się okazać że będzie już tam gościć Windows Seven.
Na razie na dysk wróciła Vista 32 bit i zabrałem się za openSUSE 11 64 bit z KDE 4.

Ale o tym napiszę później ...

PS
Mała edycja :D


Piątek
03. październik 2008


face

Na osnews.pl ukazał się świetny artykuł pod wielce frapującym tytułem Linux przyczyną otyłości i lenistwa
Uśmiechnąłem się :D
I tego też Wam radzę na weekend :D

Mnie czeka w ten weekend reinstalacja systemów na lapku.
Zmieniam openSUSE 11 32-bit na edycję 64 bitową.
To samo robię z Vistą Home Premium.
A co mi tam.
Trzeba iść z duchem czasu .


PS
Przy okazji zmiany susełka na edycję 64-bitową zamieniam KDE 3.5.9 na KDE 4.1 :D
Przez Ciebie Key :p


Niedziela
28. wrzesień 2008


face

Sobota

Pierwszą prelekcję prowadził Tomek Bryja z redakcji TechIT.pl

Szyfrowanie i zabezpieczanie danych

Podkreślił potrzebę szyfrowania danych na naszych komputerach.
Przedstawił to na przykładzie BitLockera z Visty i darmowego ale bardzo świetnego True Crypt.
Następna prezentacja prowadzona była przez Andrzeja Kontkiewicza z firmy Symantec.

Błyskawiczna walka z zagrożeniami w Internecie

I prawdę mówiąc była to prezentacja produktów Norton, notabene świetnych lecz nie dowiedziałem się nic więcej niż wcześniej wiedziałem.
Więcej mi dały tzw. rozmowy kuluarowe z p. Andrzejem podczas przerwy kawowej. :D
Zresztą podczas tzw przerw kawowych były toczone zawzięte dysputy nt IT i Zlotu .
Naprawdę dużo mi osobiście dały i co najważniejsze poznałem wielu ciekawych ludzi o olbrzymiej wiedzy.
Choćby dla tych dysput warto było przyjechać.
Następna prelekcja.

Ryzyko związane z nielegalnym oprogramowaniem

Prelegent Krzysztof Janiszewski z Microsoft
Pokazał jak łatwo można być posiadaczem nielegalnego oprogramowania kupując na serwisach aukcyjnych pozornie legalny soft.

Technologie jutra na wyciągnięcie ręki

omawiana przez Pawła Gusiewa z AMD/ATI czyli prezentacja nowych procesorów AMD i kart graficznych ATI.

Tutaj małe wtrącenie.
Na każdej prezentacji , no może poza Ubuntu, dla najbardziej aktywnych uczestników dyskusji czekały nagrody.
Od produktów Nortona (Ghost, NIS 2008)lub Microsoftu ( Office 2007)po klawiatury, myszki lub inne gadżety.
Ze względu że zbliżał się czas obiadu a prezentacje się nieco przedłużyły, prezentację nowej odsłony vortalu dobreprogramy.pl przełożono na wieczór.
Po obiedzie (bardzo dobrym) kolejne warsztaty.
Podzieliliśmy się na dwie grupy. Jedni poszli na tzw. ścieżkę dla specjalistów IT
Ja wybrałem tzw. ścieżkę kreatywną :D

Jak zrobić wiele, nie robiąc nic?

prowadzony przez Pawła Zakrzewskiego

Prezentacja możliwości produktów Adobe (PS, Ilustrator itp)wykorzystując automatyzację niektórych funkcji a co za tym idzie przyśpieszając pracę na wielu pracach.
Niesamowita sprawa lecz pomyślałem że musiałbym wydać roczną pensję by zakupić cały pakiet Adobe Studio :D
Następne to

Piórkiem i softem - pejzaż nadmorski i Jak to się robi w GIMPie

prowadzone przez Mateusza Urbanowicza z Wacomu.

Mateusz prezentował zalety używania tabletów firmy Wacom w pracy grafika.
Zarówno używającego Photoshopa jak i Gimpa.
Co prawda profesjonalni graficy rzadko używają Gimpa z powodu CMYK ale miło było popatrzeć że darmowe narzędzie jest bardzo cenione i bardzo wysoko oceniane przez specjalistów.
Sam Mateusz pokazał niesamowite możliwości Gimpa które, wskazują że Gimp niedługo może powoli spychać produkty Adobe z piedestału.

Na koniec przełożona z braku czasu i dla wielu najważniejsza perezentacja.

Nowe dobreprogramy – tuż przed premierą

No cóż.
Nowy design vortalu dobreprogramy po prostu wymiata.
Nareszcie będzie dział Linux !!
Votal będzie jeszcze bardziej przyjazny dla u


Czwartek
25. wrzesień 2008


face

W tym tygodniu przez internet przewaliła się fala doniesień o tym jak beta1 openSUSE 11.1 niszczy fizycznie karty sieciowe Intela.

Beta openSUSE 11.1 i problemy z kartami sieciowymi Intela dobreprogramy.pl

Beta openSUSE niszczy karty Intela osnews.pl

Jedynie heise-online.pl napisał rzeczowo i konkretnie Wadliwy sterownik Linuksa uszkadza kartę sieciową

Większość ludzi nawet nie doczyta że to bug w kernelu i dotyczy wielu dystrybucji korzystających z tego kernela.
Ważne że to openSUSE jest takie ,że niszczy fizycznie karty sieciowe.
Patrząc po komentarzach pod tymi artykułami , bez trudu znaleźć negatywne opinie o openSUSE od osób , które podchwycą każdą "sensację" nie czytając dokładnie.
W pogoni za sensacją i chwytliwym tytułem redaktorzy robią niedźwiedzią przysługę Open Source.
Nie wiem czy to celowy zabieg czy po prostu bezmyślne powielanie ...

I pomyśleć że odkrycie buga zawdzięczamy właśnie ludziom związanym z projektem openSUSE ...

Ale już poszło w świat ...
Czekać tylko jak na wp.pl czy na onecie pojawi się artykuł "... openSUSE albo sprawna karta sieciowa - Wybór należy do Ciebie ... "
Obym się mylił ...

PS
A jednak się myliłem :D
Portal osnews.pl poprawił niefortunny tytuł artykułu.
Brzmi on teraz .
Błąd w jądrze niszczy karty Intela


Środa
24. wrzesień 2008


face

Rozgorzała ostatnia dyskusja na temat skali piractwa w Polsce.
Na portalu Bankier.pl pojawił się ciekawy (?!) artykuł z wielce frapującym wstępem.

Współczynnik piractwa w Polsce został oszacowany na poziomie 57%. O nielegalnym oprogramowaniu oraz o raporcie "Konkurencyjność sektora IT" rozmawiamy z Bartłomiejem Wituckim z BSA.


Skala piractwa może i w Polsce jest duża tylko na jakiej podstawie autor wysnuł takie wnioski ??
Moim zdaniem wszelkie takie wyliczenia są brane z kapelusza i puszczane w sieć jako prawdy objawione.
Jakiekolwiek statystyki pirackiego softu są mocno nierzetelne i prawdopodobnie nie oparte na rzeczowych badaniach.
Bo i jak to sprawdzić ??
Wizytą w każdym domu ??
Jak uśrednić , że ktoś używa legalnej windy a np pirackiego MS Office ??
A co gorsza ilu z uczciwych i legalnych ma np WinRara , który nielegalnym się staje po 40 użytkowania.
I jak ich wprowadzić do statystyki ??
Lepiej podać dane z kapelusza i potem załamywać ręce nad skalą piractwa.
Wiem że uogólniam ale stara prawda mówi..
Są małe kłamstwa, duże kłamstwa i ... statystyki ...

Często pomagam znajomym doprowadzić Windowsy do stanu używalności i muszę stwierdzić że przynajmniej w tych komputerach jest coraz mniej pirackiego softu.
A ja jeszcze pomagam i wymieniam pirackiego MS Office na OpenOffice, WinRAR na 7-zip, scrackowane antyviry na np Avirę lub AVG.
Jest duży odsetek ludzi , którzy nawet nie wiedzą że maja piracki soft taki jak np WinRar , którego ciężko zakupić w normalnej cenie.
Ode mnie zawołali na www.skulski.com zawołali 172 zł netto za 1 licencję !!
Wolałem założyć 7-zip.
Po kilkunastu takich wizytach stwierdziłem, że dość duży odsetek ludzi po prostu nie rozumie że piraci.
Nagminne jest korzystanie z Total Commandera czy wspomnianego wcześniej WinRar-a po próbnym okresie korzystania.
Jest też druga strona medalu.
Nagminne jest to że np w niektórych firmach instaluje się darmowy soft do użytku domowego, "...no bo przecież jest darmowy..."
Albo pracownik prosi o zakup potrzebnego np. pakietu biurowego lub pakietu ochronnego słyszy "... proszę sobie jakoś poradzić ..."
W pewnych firmach rola firmy kończy się na zakupie komputera (a jakże) z legalnym Windows a reszta ... ???
I po tym taki człowiek nie ma oporu by w domu robić to samo.
Najczęściej ludzie są zaskoczeni że istnieje darmowa alternatywa dla ich pirackiego softu.
Gorzej idzie im zrozumieć że większość darmowych programów do użytku domowego jest płatna dla firm.
Problem w naszym kraju to brak dostatecznej edukacji społeczeństwa i wysokie ceny softu.
Znam wiele firm graficznych , które zakupują soft za granicą bo jest tańszy.
Nieważne że po angielsku ale jest sporo tańszy.
Spójrzcie na popularyzacje MS Office 2007 gdy tylko pojawiła się wersja do domowego użytku i z licencja na 3 komputery.
Dla firm też jest promocja
Duży odsetek moich znajomych taki pakiet do domowego użytku, zakupiło


Środa
17. wrzesień 2008


face

Takie małe ogłoszenie, może trafi do większej ilości użytkowników openSUSE.


dragon_ pisze

Witajcie,
We wrześniu rozpoczyna się lokalizacja openSUSE 11.1.
W związku z tym zapraszamy serdecznie do pomocy.
Pierwsza rudna tłumaczeń rozpoczyna się 11 września.

Zapraszamy do odwiedzenia wiki: http://wiki.aviary.pl/Novell:OpenSUSE_11_1 .

Wstępny zakres prac można podejrzeć tutaj:
http://i18n.opensuse.org/stats/trunk/pl/index.php

Nawet jak ktoś nie ma czasu/zdolności do tłumaczeń, to może wspomóc
proces po prostu instalując którąś betę i kontrolując teksty. Dzięki
narzędziom jak np. Vmware nie trzeba się obawiać o swoje dane i partycje.

Co do pracy, to tak jak przy poprzednich wersjach, wszyscy którzy wyrażą
chęć pomocy, będą umieszczać swoje prace w naszym svn, skąd potem
zostaną przeniesione do repozytorium u Novella.

pozdrawiamy i czekamy na odzew z Waszej strony.
Wszelkie dane do kontaktu można znaleźć na wiki lub pisać bezpośrednio na http://forum.suse.pl.

Sobota
13. wrzesień 2008


face

Za osnews.pl



Jak podaje news.opensuse.org gałąź KDE 3.5.x po raz ostatni zostanie udostępniona na nośnikach DVD w finalnej wersji openSUSE 11.1, które zgodnie z harmonogramem ma nadejść 18 grudnia bieżącego roku. Począwszy od wersji 11.2, KDE3 będzie dostępna jedynie poprzez internetowe repozytoria.

Dodatkowo podczas instalacji w nadchodzącym oS11.1, głównymi środowiskami graficznymi do wyboru będą już jedynie GNOME i KDE4. Wybór KDE3 zostanie przeniesiony do grona środowisk typu XFCE i WindowMaker jako opcja dodatkowa.
Developerzy openSUSE podjęli także decyzję, że od tej pory będą wydawane aktualizacje na to środowisko, które naprawiają jedynie błędy najwyższego priorytetu. Programiści podkreślają, że nie są przeciwni dalszemu rozwojowi gałęzi 3.5.x i są zainteresowani współpracą z osobami, które w przyszłości chciałyby paczkować to środowisko dla użytkowników openSUSE.

Spora część komentarzy pod oficjalną informacją nie jest pozytywnie nastawiona do decyzji deweloperów oS. Wielu użytkowników uważa, że KDE4 nie jest jeszcze na tyle dojrzałym środowiskiem by móc stanowić główny wybór, narzeka na sporą jeszcze niestabilność i brak wielu funkcjonalności, które można znaleźć w 3.5.x. Można jednak znaleźć także i pozytywne komentarze, wskazujące na wyrozumiałość dla podjętego kroku oraz chęć pomocy przy kontynuowaniu wsparcia dla tej wersji.
Więcej informacji: http://news.opensuse.org/2008/09/09/kde-...nd-beyond/


Zasmuciła mnie ta wiadomość ...
Lubię KDE 3 a do jego następcy KDE 4 jakoś nie mogę się przekonać.
Co prawda nastąpi to w perspektywie ok roku maksymalnie dwóch lat, niemniej nie podoba to mi się.
Może dopracują KDE4 ??
Wszak zostało jeszcze trochę czasu.

Wiem, jest to normalna kolej rzeczy, że dochodzi do ewolucji ale ja naprawdę polubiłem KDE 3 :)
Ponarzekam sobie trochę i zrobię to co reszta...
Powoli przejdę na KDE 4 :D

Piątek
12. wrzesień 2008


face

Z zainteresowaniem przeczytałam wpis Livio o kolejnym "objawieniu" kolejnego czciciela Ubuntu.
Mógłbym przytoczyć kilkaset opinii jak np ta o wyższości OS nad *buntu, tylko naszła mnie myśl ...
Dlaczego miałbym polemizować z ubuntownikami ??

Jak mówi pewna sentencja.

Nie dyskutuj z głupcem, sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem.

Przypomnę jeden mój wpis z pewnego forum z 29-11-2006

*buntu jest może i fajne ale czegoś mi tam brak. A poza tym jest tak lansowane jak Edgar "Peron" Gosiewski. Dosłownie wszedzie.
A neofici (pop. Dzieci Neozdrady ), którzy jeszcze niedawno bawili się na pirackich grach , zainstalowanych na pirackim Windowsie pragną być tak bardzo trendy że lansują Ubuntu gdzie się da.


Dla nowicjusza *buntu może i być czymś przełomowym ale w miarę poznawania innych dystrybucji okazuje się że to distro z Canonical wcale nie jest takie dobre ... ani stabilne :p
Na forum ubuntu.pl jakiś czciciel wysmażył elaborat pod wielce wymownym tytułem.
"5 powodów dla ktorych Ubuntu jest lepsze od OpenSUse" - tytuł i pisownia oryginalne.
Niestety ów wątek została skasowany a szkoda ..
Odpisałem mu , punkt po punkcie obalając jego twierdzenia.
Jego hmm... brednie (bo inne słowo tego nie oddaje)wrecz powalały.
Przytoczę z pamięci kilka jego hmm ... tez .
OpenSUSE jest gorszy od Ubuntu bo :

Jest mniej stabilny.
Ma kilka narzędzi do zarządzania oprogramowaniem i wywołują wzajemne konflikty .
Instalacja programów na *buntu jest prostsza.
itp itd

Ręce opadają.
Nie chce mi się już kopać z koniem i udowadniać że nie jest się wielbłądem.
Niech idą swoją drogą , zrażając resztę użytkowników pingwina.
Podobne opinie o *buntu znajdziecie na forach Fedory, Mandrivy i wielu innych.
Wkurza mnie tylko samozachwyt ubuntowników i niedostrzeganie innych dystrybucji.
Only *buntu...


Zakończę to żenującym dowcipem.

Niektórzy też wolą obcować z owcami niż z kobietami.
Jednym i drugim należy współczuć.

Wtorek
09. wrzesień 2008


face

W ubiegły weekend 5-7 wzreśnia, byłem na Konferencji :D HotZlot II Zlot czytelników vortalu dobreprogramy.pl w Jastrzębiej Górze.
Impreza świetna ale nie o tym chciałbym napisać.
Każdy z użytkowników dostał masę prezentów na start a i w trakcie zajęć mógł wygrać wiele interesujących nagród.
Na miejscu była wystawa zaawansowanego sprzętu serwerowego HP Blade, wystawa sprzętu komputerowego opartego o procesory AMD i karty graficzne ATI w tym kilka laptopów z platformy PUMA.
Vobis udostępnił 15 komputerów dość wysokiej klasy jako kafejkę internetową i miejsce do wieczornych potyczek sieciowych.
Pierwszą prezentacją był temat "Ubuntu – Linux dla istot ludzkich" prowadzony przez
Sylwestra Siejkę, administratora i twórcę forum ubuntu.pl.
Całą prezentację można określić jako spektakularną klapę.
Prelengent był mocno stremowany, korzystał ze ściągawki a na najprostsze pytania nie potrafił dać prostej odpowiedzi. Monotonny głos Sylwestra niektórych sprawiał że wielu słuchaczy zaczęło przysypiać.
Jego dość nudny wykład nie skupiał się na oczywistych zaletach, które powinny zainteresować zwykłego usera a na graficznych prezentacjach zrzutów ekranów z Compiz-Fusion.
Nic konkretnego tylko parę frazesów. Jako użytkownik linuksa oczekiwałem skupienia się na sprawach bezpieczeństwa, coraz większej interoperacyjności systemów z pod znaku pingwina, o ciekawych narzędziach , niedostępnych pod np Windows.
Ale się zawiodłem. Bardzo zawiodłem.
Ta prezentacja nikogo nie przekonała a co więcej wiele osób mogła zrazić.
Następna prezentacja dotyczyła Acrobat 9 – nie tylko generowanie PDF prowadzonej przez Rafała Kanie z firmy Adobe.
Ale najlepsza prezentacja była przed nami.
Microsoft Live – nowinki innowacyjne , prowadzona przez Patryka Góralowskiego z polskiego oddziału Microsoft.
Na wstępie zaznaczył że równiej korzystał z linuksa i nie jest tu by deprecjonować osiągnięcia konkurencji a przedstawić nowinki Microsoft.
Wykład prowadzony zupełnie nie w stylu Microsoft.
Gigant z Redmont zauważył ofensywę Google na polu usług online.
Przedstawiono nam nowe usługi online, które wg zapowiedzi mają być dostępne dla użytkowników Windows.
Oczywiście żeby skorzystać z tych nowinek trzeba mieć LiveID ale to przysłowiowy pikuś.
Miejsce na własną niekomercyjną stronkę /bloga , internetową galerię oraz kilka innych usług tworzących portal społecznościowy klasy Myspace czy Facebook.
No i gwóźdź programu.

PHOTOSYNTH !!!!

Kilka słów o programie.
Photosynth pozwala na tworzenie trójwymiarowego obiektu bądź sceny na podstawie dostarczonych zdjęć, czyli obrazów dwuwymiarowych.
Sama aplikacja jest jednak w zasadzie jedynie elementem całego systemu, w skład którego poza nią wchodzą witryna internetowa oraz serwery i komputery przetwarzające zdalnie informacje.
System analizuje kolekcję zdjęć, znajduje części wspólne, a później generuje trójwymiarowy model.
Wgrywając przykładowo szereg zdjęć jednego budynku wykonanych z różnych stron będzie można "obejść" go w trójwymiarowej przestrzeni. Podając programowi

<- Aktualnie wpisy na blogach